Nowości

wymiana łożyska sunny |Kolorowanki Kurczak Mały |

We wsi Kertyna położonej w bezpośrednim


„We wsi Kertyna, położonej w bezpośrednim pobliżu wodociągów, nikt z ludności miejscowej kawalerii naszej nie widział. Dalej na południe, w odległości kilku kilometrów, mieścił się wewnątrz lasu drugi kompleks budynków wodociągowych. Dzień zbliżał się już ku schyłkowi, a kontynuowanie wątpliwej gonitwy mogło kosztować wiele czasu. Postanowiłem przeto wrócić na oś łączności, dokąd miały spływać wszystkie przeznaczone dla mnie meldunki bojowe. Zresztą niewyraźna sytuacja na południowym skrzydle wymagała szybkiej decyzji, co robić w dniu następnym czy zgodnie z pierwotnym planem maszerować dalej na Lwów, czy też bronić się w lasach janowskich W tym drugim wypadku bardzo pilną sprawą było wydanie rozkazów operacyjnych dla 11 DP i 24 DP.
Zapadał wieczór, gdyśmy zbliżali się do dworu Mołoszkowice. Ogień baterii niemieclkiej towarzyszył nam przez całą drogę. W Mołoszkowicach mieścił się punkt opatrunkowy; zastałem tam również pułkownika SchwarzenbergaCzernego i jego sztab. Resztki 24 DP wykonały nakazane przesunięcia pomyślnie, aczkolwiek z opóźnieniem i z pewnymi stratami, przeważnie marszowymi.
Meldunków od pułkownika WirKonasa w dalszym ciągu nie było. Natomiast dowódca 24 DP raportował, że do jego oddziałów przyłączyło się kilkunastu zabłąkanych szeregowców z 38 rezerwowej DP, którzy przynieśli hiobowe wieści o jej losach, o śmierci dowódcy dywizji i szefa sztabu. Inna wersja głosiła, że obydwaj wpadli w ręce Niemców. Nieraz już i na niejednej wojnie przeżywałem podobne wypadki i wiedziałem z doświadczenia, jak łatwo w głowach zagubionych żołnierzy powstają przesadne lub zgoła urojone bzdury. Pokwitowałem więc meldunek pułkownika wzruszeniem ramion.“(1)

| Rumuńskie przedmoście-Moja kompania >>>>