- Uważa pan więc że niektóre
„— Uważa pan więc, że niektóre służby administracyjne nie popierają spółdzielczości
— Mało tego, jestem przekonany, że wielu z nich zajmuje się szantażem, który dla jasności nazwę szantażem oficjalnym. Przyjrzyjmy się, jak patrzą na spółdzielców wszelkie urzędy, a właściwie konkretny urzędnik. Po pierwsze, zastanawia się on, jaką korzyść wyciągnąć z konkretnej sprawy, a ponieważ pragnie ukryć chęć zarobku, to posługuje się pojęciem interesu państwowego. Oświadczam z całą odpowiedzialnością, że obecnie spółdzielca nie może nic kupić ani sprzedać bez łapówki. Przychodzę do sklepu, aby kupić tkaninę, którą zawalone jest zaplecze. Proszę o pięćset metrów, a słyszę, że nic ma mowy, że sprawę może załatwić tylko kierownik sklepu, kiedy zaś przychodzę do kierownika słyszę, że me sprzeda mi ani metra.
—Dlaczego
— Dlatego, że nic i koniec. Tkanin brakuje i dla wszystkich nie starcza. Trzeba jednak dać mu w łapę i zaraz sprzeda. Pewnego razu próbowałem kupić dwieście metrów tkaniny, kierownik nie chciał mi sprzedać, ale dał mi telefon do swego
szefa, który poinformował mnie, że spółdzielcom nie wolno sprzedawać więcej niż dwadzieścia metrów. Co to jest dwadzieścia metrów Dowiedziałem się też, że dla spółdzielczości wytypowane zostary sklepy specjalne. Straciłem cały dzień i nic nie kupiłem. Dopiero następnego dnia trafiłem na ten materiał w innym sklepie i musiałem dać łapówkę, bo nie miałem wyjścia. (...) Łapówkarstwo zakorzeniło się tak bardzo, że czasem człowiek jest kompletnie przerażony. (...) Wczoraj byłem w banku, bo bardzo potrzebuję pożyczki. Bank zaproponował mi następującą operację po pierwsze,udzieli mi pożyczki jeżeli będzie uczestniczył w dochodach — żąda piętnastu procent. Druga propozycja—sto pięćdziesiąt rubli miesięcznie. Trzecia — od pięciu do dziesięciu procent od sumy pożyczki. To wszystko oprócz zwykłych procentów, które należy zapłacić państwu. Co prawda, bank obiecuje jakieś mityczne usługi w rodzaju konsultacji, które ja mam gdzieś. Jeżeli się jednak nie zgodzę, pożyczki nic otrzymam. Na razie. Bogu dzięki, nie uczestniczy w tym wszystkim milicja, ale tylko dlatego, że nie wolno jej przeprowadzać kontroli, ale kiedy milicja takie prawo otrzyma, będziemy mieli kolejne wydatki. ,“(15)
<<<< Rozkaz po rozkazie strzał
| - Może pani kupi-Malec >>>>